sobota, 22 października 2011

Wpadka Cymańskiego Tadka .

            Jak  już  takiemu  sympatycznemu  obrońcy   prezesa  ,  nerwy  puściły  ,  znaczy  się  jest  kiepsko  .  U  pislamistów ,  naturalnie .  Powiedział  chłopina  co  myśli  o  6.  przegranych  wyborach  , o  swoim  konserwatywnym   wodzu  i  jego  wazeliniarskim   otoczeniu  i . . .  mleko  się  wylało .  Ignorant  Hofman  już  powiedział  , że  miejsce  krytykujących  partię , jest  poza partią  , a Błaszczak  wysilił  się na  -  Tadeuszu  , nie walcz  z  P i S -em  , walcz z  kryzysem . Z  uśmiechem  powtórzył  słowa  prezesa  Jarosława Malutkiego ,  który  po  wyborach , tak  sobie  " rymnął ", w  odniesieni  do  PO.
           Cymański  przeprosił  za  słowa , które  powiedział  w  rozmowie  prywatnej  ,  a  które  stały  się  publicznymi . Z  partii  nie  zamierza  odchodzić  ,  poczeka  aż  go  wywalą  .  Tadeusz  Cymański  to  jedyny  poseł    PiS-u   którego  lubię .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz