wtorek, 5 czerwca 2012

Ręce opadają.

                  Wczorajsza  data ,  to  niezwykle  ważna  data,  data   pierwszych  wolnych  Wyborów .  4 - tego czerwca  1989  roku,  odetchnęłam  z  ulgą,  bo  stało  się  niemożliwe - mamy  szansę  na  normalność  i  demokrację,  komuna  dogorywa.  To  prawda,  że  wykształciłam  się  w  państwie  komunistycznym,   kosztowało  mnie  to  trochę  wysiłku,  bo  mój  kręgosłup  był   zawsze  krzywy  ideologicznie!  Czułam  ograniczenia  i   swoją  bezradność  wobec  nich.  Studia  skończyłam  z  niezłym  wynikiem  i ... doczekałam  się  wolnej  Polski.
                   Ręce  opadają  mi  z  innego  powodu.  Jakiego  wiadomo.  Prezesa  największej  partii  opozycyjnej  Jarosława  Kaczyńskiego.  Wraz  ze  swoimi  partyjnymi  kolegami  "świętował" dwudziestolecie  upadku  rządu  Jana  Olszewskiego  i  piał  peany  pt. jaki  to  był  dobry  rząd,  a  upadł  za  sprawą  "afery  teczkowej"  czyli  ustawy  lustracyjnej,  upadł  bo  partie  odmawiały  wejścia  w  koalicję.  Bzdura,  taką  sobie  przykrywkę  wymyślili,  upadł  bo  był  nieudolny  i  mniejszościowy,  upadł  bo  nie  godził  się  Olszewski  na  koalicje,  upadł  bo  nawet  Kaczyński (ale mogę  się  mylić) był  za  jego  odwołaniem.  Dlaczego  ten  konus  zakłamuje  historię?
                   Wczoraj  dupek  zbojkotował  Premiera  i  jego  gości,  tzn.  wszystkich   premierów  demokratycznych  rządów,  którzy  zostali  zaproszeni  na  uroczysty  obiad.  Niechby  zbudował   sobie  w  końcu  jakąś  Kaczorlandię  i  wyniósł  się  ze  swoimi  wyznawcami   na  bezludną  wyspę,  byłby  w  końcu  spokój.  Mógłby  rządzić,  a  rządzić  do  woli.  Szkodnik  polityczny.
                 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz