poniedziałek, 24 września 2012

Palić, sadzić, zalegalizować.

                  To  nie  będzie  post  o  narkotykach. To  będzie  post  o  prawie.  Wprawdzie  nie  jestem  zwolenniczką  Jarosława  Gowina,  ale  na  swój  babski   rozum  uważam, dobrze  się  stało,  że  ministrem  sprawiedliwości  nie  jest  prawnik. Jeszcze  lepiej  się  stało,  że  jest  to  filozof ( osobiście  mam  słabość  do  filozofii ), któremu  może  się  uda,  logicznie  uporządkować  tę  prawną  nielogiczność? 
                   Burzy  się  we  mnie  krew  kiedy  słyszę,  że  Cora  może  wylądować  w  więzieniu  za  działkę  marihuany,  burzy  się  we  mnie  krew  kiedy  gangsterzy  są  uniewinniani,  a  pedofilom  skraca  się  wyroki  i  wypuszcza  na  wolność.  Burzy  się  we  mnie  krew  kiedy  defraudujący  ciężkie  miliony  biznesmen,  chce  się  ubiegać  o  status  świadka  koronnego.
                   Nie  bez  powodu  Temida  ma  przewiązane  oczy,  ona  naprawdę  jest  ślepa.  Może  filozof  zaprowadzi  jakieś  standardy  w  prawie  i  nie  będzie  już  takiej  dysharmonii. Tego  mu  życzę.
                   Jeszcze  jedno  trudno  mi  pojąć,  dlaczego  inny  filozof  dyskredytuje  ministra, poza  tym  dąży  do  zalegalizowania  narkotyków  miękkich,  pod  hasłem : sadzić, palić, zalegalizować?
                  Filozofów  dwóch,  a  daje  przekrój  całego  społeczeństwa.
                  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz